Współczesna psychologia często kładzie nacisk na pozytywne myślenie, optymizm i dążenie do szczęścia. Jednak w gabinecie psychoterapeutycznym często spotykamy się z pacjentami, których życie jest wypełnione poczuciem bezsensu, apatią i dojmującym brakiem celu. To nie jest zwykły smutek, ale stan, który brytyjski psychoanalityk Donald Winnicott opisywał jako brak poczucia, że życie jest „warte przeżycia”.
Czym jest egzystencjalna pustka?
Lęk przed bezsensem, nazywany często pustką egzystencjalną, to stan, w którym tracimy kontakt z własnymi pragnieniami i wartościami. Czujemy się jak aktorzy w filmie, do którego nikt nie napisał scenariusza, wykonujący mechaniczne czynności bez głębszego przekonania o ich znaczeniu. Wiktor Frankl, twórca logoterapii i autor klasycznej pozycji „Człowiek w poszukiwaniu sensu”, zauważył, że „brak sensu jest największym cierpieniem współczesnego człowieka”.
W dzisiejszym świecie, gdzie tradycyjne struktury społeczne i religijne słabną, odpowiedzialność za nadanie życiu znaczenia spoczywa niemal wyłącznie na jednostce. To wolność, która potrafi przytłaczać i rodzić głęboki niepokój.
Dlaczego czujemy, że nic nie ma sensu?
Przyczyny poczucia bezsensu są złożone i często mają swoje korzenie wczesnej historii relacyjnej. Z perspektywy psychodynamicznej mogą one wynikać z:
- Utraty autentycznego kontaktu ze sobą: Jeśli w dzieciństwie musieliśmy nadmiernie dopasowywać się do oczekiwań rodziców, nasze prawdziwe „Ja” (True Self) mogło zostać ukryte. Życie według cudzego scenariusza zawsze w końcu wydaje się puste.
- Lęku przed przemijaniem: Uświadomienie sobie skończoności życia bywa paraliżujące. Zamiast motywować do działania, może prowadzić do konkluzji: „skoro i tak wszystko się skończy, to po co cokolwiek robić?”.
- Rozczarowania osiągnięciami: Często gonimy za sukcesami zawodowymi czy materialnymi, wierząc, że przyniosą one spełnienie. Gdy po ich osiągnięciu pustka nie znika, pojawia się bolesny kryzys egzystencjalny.
Poczucie bezsensu a depresja
Warto rozróżnić kliniczną depresję od kryzysu egzystencjalnego. Choć mogą współwystępować, lęk przed bezsensem dotyczy raczej struktury naszego istnienia niż tylko poziomu neuroprzekaźników czy nastroju. To pytanie o „dlaczego”, na które medycyna nie zawsze znajduje odpowiedź.
Jak odnaleźć sens w codzienności?
Odnalezienie sensu nie polega na wielkim oświeceniu, ale na żmudnym procesie odkrywania tego, co dla nas ważne. Frankl sugerował, że sensu nie można „wynaleźć”, trzeba go „odkryć” w trzech obszarach:
- W twórczości i działaniu: Dawanie czegoś światu poprzez pracę, sztukę czy codzienne obowiązki.
- W doświadczaniu: Przeżywanie dobra, prawdy, piękna, a przede wszystkim miłości do drugiego człowieka.
- W postawie wobec cierpienia: Nawet w sytuacjach beznadziejnych zachowujemy wolność wyboru tego, jak się do nich odniesiemy.
Rola psychoterapii w poszukiwaniu znaczenia
Psychoterapia psychodynamiczna pozwala przyjrzeć się temu, co blokuje pacjenta przed czuciem, że jego życie ma wagę. W relacji terapeutycznej pacjent może bezpiecznie badać swoje najgłębsze lęki i odnajdywać stłumione pragnienia. Terapeuta nie podaje „przepisu na sens”, ale pomaga usunąć przeszkody, które uniemożliwiają jego dostrzeżenie.
Dla osób mieszkających na emigracji, np. Polaków w Berlinie, poczucie bezsensu może być potęgowane przez izolację i poczucie bycia „pomiędzy” kulturami. Praca nad odnalezieniem swojej tożsamości w nowym miejscu jest kluczowym elementem procesu zdrowienia.
Podsumowanie
Poczucie bezsensu nie musi być końcem, może być nowym początkiem – sygnałem od Twojej psychiki, że dotychczasowy sposób życia przestał Ci służyć. Choć lęk przed pustką jest bolesny, bywa on impulsem do wejścia na drogę ku bardziej autentycznemu istnieniu.
Jeśli czujesz, że Twoje życie straciło barwy i sens, pamiętaj, że nie musisz szukać odpowiedzi sam. Wsparcie terapeutyczne może być mostem prowadzącym z powrotem do poczucia połączenia ze światem i samym sobą.
